GŁOS MŁODZIEŻY

 Nr. 1        29 stycznia 2012

Komentarzyk do Słowa Pana

Chrystus był, jest i będzie mocarzem, i to takim najpotężniejszym, najmocniejszym, choć po swojemu, dopuszczając czasem zło, nawet w naszym życiu. Czytamy w dzisiejszej Ewangelii, że Jezus wyrzucił ducha nieczystego z opętanego człowieka i pewnie w ogóle się nie zmęczył, ot tak. My natomiast możemy wątpić, że Jezus może wszystko z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że wszystko sami chcemy załatwić po swojemu i nie potrzebujemy pomocy innych, „bo jak sam się nie postaram, to nic z tego nie będzie”…. A drugi powód jest taki, że chcemy, żeby Jezus zrobił to szybko i tak jak my chcemy…. A niestety Pan Jezus wie lepiej, co i jak ma zrobić. Trzeba Go prosić i czekać, aż On zrobi tak jak trzeba i kiedy trzeba. Gdy Jezus pokazał się w świątyni ujawnił się demon. To  w miejscu świętym ukazał się w człowieku, bo czuł się zagrożony obecnością Jezusa, który go potem wyrzucił. Może być tak, że nie przychodzimy do Kościoła dla Jezusa, ale z innych względów.  Może być tak, że w moim życiu nie ma Jezusa, a są rzeczy nieczyste: pornografia, brak szacunku do drugiego człowieka, seks przed ślubem, narkotyki i może nie jesteśmy opętani, ale idziemy drogą ducha nieczystego i trzeba zawołać Jezusa do życia, zacząć się modlić, rozkochać w Nim, a do tej drogi ducha nieczystego trzeba krzyknąć, tak  jak Jezus: „Zamilcz…”, żeby nie słuchać głupot tych, którzy powiedzą jak duch nieczysty, „Wiem, kim jesteś…”, którzy powiedzą, że wiedzą lepiej od Boga jak żyć… Wszystkim tym trzeba krzyknąć w twarz – Zamilcz i zejdź mi z drogi! Trzeba mieć tę siłę. Czy ją masz? Czy stać Cię na to, żeby Jezus był codziennie obecny w Twoim życiu. Może czujesz się za słaby, czy zagubiona, zawołaj Jezusa, On wszystko może….

                               ks. Robert

Zmartwienie

Zmartwienie jest normalnym uczuciem – zwłaszcza dla nas, studentów. Martwimy się… czy zdam egzamin…? Jak mam znaleźć czas na szkołę, pracę i dla znajomych…? Czy jestem na odpowiedniej drodze w moim życiu..? Ale w tym tygodniu drugie czytanie daje nam konkretną radę na nasze zmartwienie. Mówi nam nie martw się, oddaj swoje zmartwienia Bogu, ufaj Jemu i przyjmij to, co On ma zaplanowane dla Ciebie.

Więc w tym tygodniu zastanów się nad tym. Zamiast poddawać się twoim zmartwieniom, zatrzymaj się na chwilę i zastanów się nad tym, co Cię męczy. Weź te sprawy i oddaj je Bogu, bo to właśnie te zmartwienia przeszkadzają Ci iść drogą, którą ma dla Ciebie Chrystus. Otwórz się i pozwól Mu pracować w Twoim życiu. Nie będzie to łatwe, ale nie bądź zniechęcony. Pamiętaj, że każda chwila poświęcona temu, by mocniej ufać Bogu, to praca, która wzmacnia twój związek z Nim. Także zostań z Panem, oddaj Mu wszystkie Twoje myśli, wszystkie zmarwienia i lęki, bo On jest dobry.

Co wiesz o wierze?

KKK 166 Wiara jest aktem osobowym, wolną odpowiedzią człowieka na inicjatywę Boga, który się objawia…

Oznacza to, że nikt za Ciebie nie będzie wierzył, poznawał i kochał Boga. Za relację z Bogiem nikt inny tylko Ty jesteś odpowiedzialny i tylko Ty możesz Go codziennie spotykać. Tak więc, na co czekasz?

Na wesoło:

- Jasiu dlaczego spóźniłeś się do szkoły?

- Bo pewnej Pani zginęło $100

- I co? Pomagałeś szukać?

- Nie! Stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie!